Sobota. Wreszcie nie musisz nigdzie się spieszyć.
Dom jest w miarę ogarnięty, najważniejsze obowiązki wykonane. Robisz sobie chwilę przerwy. Może chcesz obejrzeć film, poczytać książkę albo po prostu poleżeć.
Mija kilka minut.
I w głowie pojawia się znajome zdanie:
„Przecież mogłabym w tym czasie zrobić coś pożytecznego”.
Nagle przypominasz sobie o szafie, którą od dawna planowałaś uporządkować. O zaległym telefonie. O zakupach na przyszły tydzień.
Wstajesz.
Nie dlatego, że naprawdę masz na to ochotę. Po prostu trudno Ci spokojnie odpoczywać, kiedy wiesz, że coś jeszcze pozostało do zrobienia.
Dlaczego czasami łatwiej jest nam pracować ponad siły niż pozwolić sobie na odpoczynek?
Odpoczynek, na który trzeba zasłużyć
Być może dorastałaś w domu, w którym zawsze było coś do zrobienia.
Słyszałaś, że najpierw trzeba wypełnić obowiązki, a dopiero później można zająć się przyjemnościami.
Samo w sobie nie musi to być niczym złym. Obowiązki są częścią życia.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zasada „najpierw wszystko zrobię, potem odpocznę” staje się niemożliwa do spełnienia.
Bo przecież zawsze znajdzie się jeszcze coś.
Można dokładniej posprzątać, przygotować obiad na kolejny dzień, sprawdzić, czy dzieci czegoś nie potrzebują.
I w ten sposób odpoczynek ciągle przesuwa się na później.
Czasami nawet wtedy, gdy masz wolny wieczór, trudno Ci poczuć, że naprawdę możesz go wykorzystać dla siebie.
„Dobra mama nie powinna myśleć tylko o sobie”
Poczucie winy może pojawiać się również wtedy, gdy chcesz zrobić coś, co nie służy bezpośrednio innym.
Umawiasz się z przyjaciółką.
Ale już podczas przygotowań zaczynasz się zastanawiać, czy na pewno powinnaś wychodzić.
Może dzieci będą czegoś potrzebowały? Może partner będzie niezadowolony? Może wypadałoby zostać w domu?
Nawet jeśli nikt nie zgłasza żadnych pretensji, Ty sama zaczynasz się tłumaczyć.
I czasami rezygnujesz z własnych planów, zanim ktokolwiek poprosi Cię o zmianę decyzji.
Warto wtedy zadać sobie pytanie:
Czy rzeczywiście robię coś niewłaściwego, czy tylko postępuję inaczej, niż przez lata byłam przyzwyczajona?
To ważne rozróżnienie.
Poczucie winy nie zawsze jest dowodem na to, że kogoś skrzywdziłaś lub zaniedbałaś swoje obowiązki. Czasami towarzyszy również próbie zmiany utrwalonych zasad.
Myśli, którymi sama siebie katujesz
Zwróć uwagę na to, jak mówisz do siebie w chwilach zmęczenia.
„Znowu niczego nie zdążyłam”.
„Inne kobiety jakoś sobie radzą”.
„Nie powinnam narzekać”.
„Jestem leniwa”.
Możesz wypowiadać takie zdania w myślach tak często, że niemal przestajesz je zauważać.
A jednak każde z nich może wpływać na to, jak oceniasz siebie i swoje decyzje.
Spróbuj wyobrazić sobie przyjaciółkę, która mówi Ci, że jest zmęczona i potrzebuje odpoczynku.
Czy odpowiedziałabyś jej, że jest leniwa i powinna bardziej się starać?
Prawdopodobnie nie.
Dlaczego więc wobec siebie potrafisz być znacznie bardziej wymagająca?
A jeśli jakaś część Ciebie nie pozwala Ci odpocząć?
Czasami dobrze wiemy, czego potrzebujemy, a mimo to postępujemy zupełnie inaczej.
Jedna część Ciebie mówi:
„Jestem zmęczona. Chcę odpocząć”.
A druga natychmiast odpowiada:
„Nie możesz. Jeszcze tyle zostało do zrobienia”.
Można spojrzeć na tę sytuację jak na wewnętrzny konflikt.
Być może ta druga część próbuje uchronić Cię przed krytyką.
Może obawia się, że jeśli czegoś nie dopilnujesz, zawiedziesz bliskich.
A może przez lata nauczyłaś się wiązać własną wartość z tym, ile potrafisz zrobić dla innych.
Nie musi tak być. Każda osoba ma inną historię i inne doświadczenia.
Warto jednak przyjrzeć się temu, co próbujesz osiągnąć lub czego uniknąć poprzez nieustanne działanie.
Bo czasami za zachowaniem, które nas męczy, stoi ważna potrzeba — tylko sposób jej realizowania przestał nam służyć.
Jak zacząć inaczej?
Nie musisz od jutra zmieniać całego swojego życia.
Możesz zacząć od jednego niewielkiego ćwiczenia.
Kiedy następnym razem usiądziesz, żeby odpocząć, i pojawi się myśl, że powinnaś zrobić coś pożytecznego, spróbuj przez chwilę ją zauważyć.
Zapytaj siebie:
Co według mnie stanie się, jeśli teraz nie wykonam tego obowiązku?
Czy rzeczywiście wydarzy się coś ważnego?
Czy ktoś poniesie konsekwencje?
A może największą trudnością będzie to, że przez chwilę poczujesz się niekomfortowo?
Nie chodzi o lekceważenie swoich zobowiązań. Chodzi o stopniowe rozpoznawanie, kiedy działasz z wyboru, a kiedy pod wpływem automatycznego przymusu.
Czasami zdecydujesz, że chcesz coś zrobić.
Innym razem pozwolisz sobie odpocząć.
Ważne, żeby obie decyzje mogły należeć do Ciebie.
Jak może wyglądać praca nad tym podczas hipnoterapii?
W Fundacji Noema pracuję z emocjami, przekonaniami i powtarzającymi się sposobami reagowania.
Jednym z podejść, z których korzystam, jest Zmodyfikowana Terapia Części.
Podczas indywidualnej pracy możemy przyjrzeć się temu, co uruchamia poczucie winy i jakie znaczenie nadajesz odpoczynkowi.
Jeżeli doświadczasz wewnętrznego konfliktu, możemy badać potrzeby związane z jego różnymi stronami.
Nie chodzi o to, żeby walczyć z częścią Ciebie, która przypomina o obowiązkach.
Chodzi o lepsze zrozumienie jej roli i poszukiwanie innych sposobów odpowiadania na ważne potrzeby.
Pracujemy bez narzucania gotowych odpowiedzi, w tempie odpowiednim dla Ciebie.
Nie ma też gwarancji, że jeden proces rozwiąże wszystkie trudności. Często potrzebny jest czas na rozpoznanie schematów i sprawdzanie nowych zachowań w codziennym życiu.
Nie musisz zasługiwać na każdą chwilę odpoczynku
Odpoczynek nie jest nagrodą za idealnie wykonane obowiązki.
Jest naturalną potrzebą.
Nie musisz rezygnować z odpowiedzialności ani przestawać troszczyć się o innych, żeby zacząć traktować własne potrzeby poważnie.
Być może pierwszym krokiem nie będzie wielka zmiana.
Może będzie nim zwykły wieczór, podczas którego usiądziesz z książką i pozwolisz sobie czytać, nawet jeśli pranie nadal czeka.
Bez konieczności udowadniania, że zrobiłaś wystarczająco dużo.
Jeśli chciałabyś przyjrzeć się przekonaniom i emocjom, które utrudniają Ci odpoczynek, zapraszam do poznania mojej oferty.
Hipnoterapia w Fundacji Noema – sprawdź, jak wygląda współpraca
Spotkania odbywają się przede wszystkim online, bez presji i oceniania, w Twoim tempie.
Hipnoterapia nie zastępuje diagnostyki, psychoterapii ani leczenia, gdy są potrzebne.

